Kocham repertuar polskich zup i smakują mi kremy, ale od czasu do czasu moje serce zapragnie czegoś nowego. To pragnienie prowadzi czasem do najlepszych odkryć! Tak trafiłam na włoską zupę minestrone i dopasowałam przepis pod swoje preferencje. Wyszło genialnie! Ta zupa jest lekka, sycąca, dobra na lato dzięki dodatkowi orzeźwiających ziół i perfekcyjna na jesień, jeśli poda się ją bardzo gorącą. Robię ją regularnie, niezależnie od pory roku! Trzeba spędzić w kuchni trochę czasu, ale zdecydowanie warto!
Składniki:
- 1 łyżka oliwy z oliwek extra virgin
- 1 mała cebula (u mnie szalotka)
- 2 średnie marchewki
- 2 łodyżki selera
- 1 średnia cukinia
- puszka pokrojonych pomidorów
- puszka fasoli białej cannellini
- 4 szklanki (litr) bulionu warzywnego
- 2 liście laurowe
- łyżeczka suszonego czosnku niedźwiedziego
- łyżeczka suszonego tymianku
- łyżeczka suszonego oregano
- łyżeczka soli
- świeżo mielony pieprz (do smaku)
- 3/4 szklanki makaronu orzo
Informacja o zamiennikach:
Fasolę białą cannellini można zastąpić zwykłą bądź też czerwoną, a makaron orzo - innym drobnym makaronem, np. kolankami. Czosnek niedźwiedzi zamień na zwykły czosnek, jeśli chcesz: po prostu dodaj go do cebuli i innych warzyw w początkowej fazie. 😊
Wykonanie:
Pokrój drobno cebulę, marchewkę w plasterki, a łodyżki selera na małe kawałki. Rozgrzej w garnku łyżkę oliwy i wrzuć pokrojone warzywa, sypnij hojną szczyptę soli i odrobinę pieprzu, po czym podsmażaj je około 7 minut (do momentu, w którym zaczną stawać się miękkie).
Zalej wspomniane warzywa litrem bulionu (najlepiej ciepłym bądź w temperaturze pokojowej), dodaj odcedzoną i przepłukaną fasolę, pomidory z puszki i pokrojoną w półplasterki cukinię. Wymieszaj i zagotuj. Gdy zupa zacznie się gotować, dodaj liście laurowe, suszony czosnek niedźwiedzi, oregano, tymianek i drugie pół łyżeczki soli. Przykryj pokrywką i gotuj na małym ogniu przez 20 minut.
Ostatnim krokiem jest dodanie do zupy makaronu i gotowanie jej bez przykrycia przez jeszcze 10 minut (do pożądanej miękkości makaronu), często mieszając. Jeśli zamierzasz zachować zupę na drugi dzień, możesz makaron ugotować osobno, żeby nie zrobił się z niej gęsty, warzywny gulasz. Mnie osobiście to nie przeszkadza, więc i tak gotuję go w zupie 😃 Dopraw jeszcze solą i pieprzem do smaku i podawaj!
PS: Jeśli chodzi o bulion, można użyć domowego, ja kupiłam gotowy w słoiczku z dobrym składem!

Komentarze
Prześlij komentarz